sobota, 20 lutego 2016

Kanton:Podróże (Klan Nuzleaf#1)

-Eeeeeeeeeeeeeeeh jak dzisiaj spokojnie....
-Ewa, o 7 rano ZAWSZE jest spokojnie.
-Ale dzisiaj jakoś wyjątkowo, nawet za bardzo wiatr nie wieje....
-Tym to bym się nie przejmował, w tym regionie często tak jest.
-Oh, chociaż raz byś trochę wyluzował.
-Wyluzować? To nie w moim stylu. A teraz przejdźmy do treningu. Jak Seedot? Nadal nie chce wejść do greatballa?
-To samo od 4 tygodni, nie widzi mu się siedzenie w środku, chyba trzeba to zostawić tak jak jest.
-Najwyraźniej ceni sobie wolność, to dobra cecha.Wiesz co dzisiaj będziemy trenować?
-Eh... jak zwykle. Wszystko.
Kanton miał dziwny styl bycia. Rzadko się otwierał, cenił sobie rutynę i często pokazywał że ma twardy kodeks moralny. Jego postać dopełniały jeszcze ślady po oparzeniach na twarzy i prawa ręka.
Dlaczego prawa? Bo jedyna.To śmieszne, bo zauważyłam to dopiero po pierwszym dniu podróży, kiedy Kanton próbował z pomocą przenośnej kuchenki turystycznej zrobić śniadanie. Lekko mu się nie udawało, więc postanowiłam mu pomóc. I wtedy zauważyłam że nie ma lewej ręki. Dobrze się kamuflował, z bluzą włożoną do kieszeni, tak jakby miał rękę ciągle w kieszeni. A jej tam po prostu nie było. Na początku się opierał, ale w końcu się poddał i pozwolił sobie pomóc.
-Kanton, a zasadniczo, dlaczego ukryw.....
Nie zdążyłam dokończyć, bo w tym momencie Seedot zaczął się na mnie patrzeć tak jakby chciał mi coś powiedzieć. I nagle z drzew wyskoczyło na nas kilka pokemonów, Nuzleafy, i zaczęły rzucać się na nasz ekwipunek jak dzikie, nie miałam czasu na reakcję a ich już nie było
-Lombre! Brick Break! Ewa, postaraj się coś zatrzymać przy sobie!
-Dobrze!
Od razu zabrałam się za ratowanie rzeczy przed Nuzleaf'ami, ale oprócz śpiwora wszystko już zabrały.
**********
Zabrały prawie wszystko oprócz śpiworów, pierwszą moją myślą było podążanie za nimi, ale pozostał jeden problem..
-Ewa, zostaniesz w obozie i wezwiesz pomoc, okej?
-Nie, idę z tobą. Nie zauważyłeś?
Rozejrzałem się po obozie, i prawie natychmiast zauważyłem jedną rzecz. Nie było Seedota, Nuzleafy go porwały.
**********
Okej, już tłumaczę. Kanton:Podróże to seria skupiająca się tak jakby na questach pobocznych, to będzie coś raczej lekkiego, po 3-4 odcinki seria. Bedę je tak sobie robił, po prostu.Kanton po prostu będzie się skupiał na takim main queście. To tyle na dziś, bayo!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz